Za nami najkrótsza noc w roku, gdy granica między światami staje się cienka jak pajęcza nić.
Towarzyszyły nam tańce, śmiech kobiet puszczających wianki, ogień, muzyka i magia zaklęta w kwiecie paproci.
Dla zgromadzonych gości zaśpiewał Zespół Śpiewaczy Mali Rogowice, Kapela Ludowa Pogórzanie, Zespół Obrzędowo-Śpiewaczy Rogowice. Na deser w pięknym sobótkowym tańcu z pochodniami zaprezentował się Zespół Tańca Ludowego Pogórzanie.
Wiliśmy też wianki, które wieczorem, w korowodzie prowadzonym przez członków Zespołu Pogórzanie, puściliśmy na rzekę – na szczęście żaden wianek nie utonął ani nie zaplątał się w gałęzie – to oznacza, że nikt z obecnych nie powinien mieć kłopotów w miłości.
Podczas wycieczki nad rzekę spotkaliśmy też Młodą Parę. Zaskoczeni, ale szczęśliwi nowożeńcy przyjęli od nas najszczersze życzenia, a nasze głośne „sto lat!” słychać było do innych wsi.
W późniejszych godzinach mogliśmy posłuchać zespołu TAM nad Beskidem. Trójka wspaniałych artystów wprowadziła nas wszystkich w klimat, który dodatkowo podbił aurę naszej Zagrody. Było magicznie i nastrojowo.
A na koniec, kiedy było naprawdę ciemno, zawirowały na placu palące się kropocze. To był piękny pokaz tradycji, na którą wielu ludzi patrzyło z tęsknotą.
Atrakcyjności dodawały także puszyste króliczki, wybór najlepszego sobótkowego stroju, zwiedzanie Zagrody, pyszne proziaki i pierogi, rękodzielnicy oraz szukanie kwiatu paproci.
Było, minęło, chociaż szkoda – chciałoby się wrócić jeszcze raz do tego wieczoru.
Do obejrzenia pełnej galerii zdjęć zapraszamy pod adres:
Tradycyjna Sobótka pod Zagrodą Etnograficzną w Rogach
