Tradycyjna Sobótka pod Zagrodą Etnograficzną w Rogach

„Nie ma nowego bez starego – dlatego stąpamy boso po śladach przodków, idąc naprzód.”

Te słowa doskonale oddają atmosferę wydarzenia, które miało miejsce pod Zagrodą Etnograficzną w Rogach. Tradycyjna Sobótka była wieczorem pełnym światła, śpiewu, ognia i wspólnoty – wieczorem, który na długo zapisze się w naszej pamięci.

Uroczystości rozpoczął występ zespołu Mali Rogowice, który wprowadził uczestników w atmosferę nadchodzących wydarzeń. Następnie na scenie zaprezentowali się Kapela Ludowa Pogórzanie oraz Zespół Obrzędowo-Śpiewaczy Rogowice. Ich występy były pięknym przypomnieniem o bogactwie lokalnej tradycji i uroku dawnej muzyki ludowej.

W każdej części Zagrody działo się coś interesującego. Wewnątrz goście mieli okazję skosztować tradycyjnych wypieków – chleba, pierogów i proziaków – oraz zwiedzić Zagrodę wraz z kustoszem. Na zewnątrz nie brakowało atrakcji: odbywało się plecenie wianków, dzieci mogły pogłaskać króliczki, a lokalni wystawcy oferowali swoje wyroby. Dużym zainteresowaniem cieszyły się także potrawy serwowane z ogniska oraz pyszny catering.

Szczególną radość uczestnikom przyniosły dwa konkursy: poszukiwanie kwiatu paproci oraz konkurs na najpiękniejszą słowiańską stylizację. W tym drugim o zwycięstwie decydował poziom aplauzu publiczności – wyrażony głośnością oklasków.

Po zmroku scena należała do Zespołu Tańca Ludowego Pogórzanie, który zaprezentował widowiskowy pokaz sobótkowy z pochodniami. Było to pełne magii i ognia przedstawienie, doskonale wpisujące się w klimat tej nocy.

Następnie, zgodnie z tradycją, korowód sobótkowy ze śpiewem udał się nad rzekę, gdzie uczestnicy puszczali wianki na wodę. Powitała ich tam Młoda Para, której z radością zaśpiewano „Sto lat”. Uczestnicy zostali przez nich serdecznie ugoszczeni.

Kulminacyjnym punktem wieczoru był koncert zespołu „T.A.M. Nad Beskidem”, który wprowadził uczestników w świat pieśni łemkowskiej, melancholii i natury. Ich muzyka – subtelna, a zarazem przepełniona emocjami – na długo pozostanie w sercach słuchaczy.

Finałowym akcentem nocy był pokaz wirujących kropoczy w wykonaniu Stanisława Muszyńskiego, Tadeusza Uliasza oraz Henryka Przybyły. To hipnotyzujące widowisko, pełne iskier, rytmu i dynamicznego ruchu, było godnym zakończeniem tego niezwykłego wydarzenia.

Organizacja wydarzenia nie byłaby możliwa bez zaangażowania wielu osób. Szczególne podziękowania kierujemy do Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku za wsparcie oraz wypożyczenie tradycyjnych strojów, które mogliśmy podziwiać podczas imprezy.

Tradycyjna Sobótka pod Zagrodą pokazała, że piękno tkwi w byciu razem – w śmiechu dzieci, w dźwiękach akordeonu, w zapachu dymu z ogniska i w tańczących na wodzie wiankach.
Dziękujemy za wspólne świętowanie.