Dziecko: ciąża i poród

Choć ciąży nie uważano nigdy za chorobę, kobietę brzemienną traktowano w sposób szczególny, wiele jej wybaczając i starając się spełniać jej kaprysy. Panowało przekonanie, że niczego jej nie wolno odmówić. Do dziś z resztą mówi się: „nie dasz kobiecie w ciąży tego co chce, to myszy Ci to zjedzą”. Te względy okazywane przyszłej mamie były w istocie troską o jej nienarodzone dziecko.

Kobieta brzemienna jak najdłużej starała się nie ujawniać swojego stanu. Mniej udzielała się w życiu sąsiedzkim, towarzyskim, stroniła od zabaw, męczących prac (co na wsi było bardzo trudne), podróży. A kiedy już wyszło na jaw, że oczekuje potomka, musiała się przygotować na przyjmowanie dziesiątków rad i przestróg, których nie szczędziły jej starsze, bardziej doświadczone niewiasty. Wierzono bowiem, że ciężarna, szczególnie narażona na działanie złych mocy, może ściągnąć nieszczęście na otoczenie. Lista ta była bardzo długa, część z nich miała jak najbardziej racjonalne wyjaśnienie, część była niepojętym przesądem. Niektóre miały zasięg ponadregionalny, jak np. przeświadczenie, że nie powinno się przed urodzeniem dziecka szykować dla niego bielizny. Do dziś pokutuje też stare przekonanie, że brzemiennej kobiecie nie wolno przechodzić przez leżące na drodze sznurki, druty, bo dziecku zakręci się pępowina wokół szyi.

Dziecko powinno być poczęte na grochówce lub na kożuchu – będzie mieć wtedy kędzierzawe włosy. Aby dziecko było piękne należało wpatrywać się w pięknych ludzi lub z cechami, które matka chciała dla swojego dziecka. Nie wolno było patrzeć na obrzydliwe zwierzęta, bo dziecko będzie mieć ten sam kształt. Wierzono, że jeśli matka podczas ciąży dużo płacze, to dziecko będzie owrzodzone. Nie wolno patrzeć przez dziurkę od klucza, bo dziecko będzie świdrowate. Unikano dotknięcia w przestrachu w jakieś miejsce. Mogło to wywołać płomienicę. Nie wolno było patrzeć na zmarłego, bo i dziecko umrze lub będzie miało ziemistą cerę. Do prania kobieta chodziła bez dwóch kijanek żeby nie mieć bliźniąt.

Jeszcze przed kilkudziesięciu laty wśród zakazów można było znaleźć m.in. ostrzeżenie przed chodzeniem ciężarnej na wesela, chrzciny czy trzymaniem dziecka do chrztu. Przyszłej matce nie wolno było wpatrywać się w ogień, wdawać w kłótnie ani siadać na progu, konewce czy klocku do rąbania drzewa. Zabraniano przechodzenia przez dyszel, ubijania kapusty w beczce, przędzenia, a nawet dojenia krów i prania. Dla większości kobiet na wsi było to nie do wykonania – mimo swego stanu musiały pracować i to często bardzo ciężko.

By poród był łatwy należało trzy razy zmówić „Zdrowaś Maryjo” i trzykrotnie pocałować krzyż. Wierzono, że pierwsze dziecko powinno urodzić się w domu rodzinnym, bo w razie gdyby kobieta odeszła wcześniej od męża, w domu rodzinnym będzie jej raźniej. Gdy nadchodziła godzina porodu, to co niezbędne, było już zazwyczaj przygotowane. Pod poduszkę rodzącej naprędce wkładano święcone ziele, siekierkę lub hubę – dla odpędzania złego. Przywoływano położną, zwaną akuszerką lub „babką”, wzywaną w takich chwilach zarówno do dworu jak i do chałup. W niektórych wsiach było ich kilka. Często ten fach przechodził z matki na córkę.

Gdy ktoś biegł po babkę, ktoś inny układał na progu starą, zniszczoną miotłę, która miała od domu odpędzić kręcące się w pobliżu złe duchy. Na drzwiach wieszało się małe laleczki z czerwonych gałganów odpędzające zło. Pędząca do domu babka mogła już być spokojna – wszystko będzie dobrze.

Akuszerka kropiła brzuch ciężarnej święconą wodą, kreśliła znak krzyża, odbierała poród, ucinała i zawiązywała pępowinę, którą później chowano. Po siedmiu latach ucierano ją na proszek, dając dziecku do zjedzenia „dla rozwiązania”, czyli rozwoju jego umysłu. Gdy poród był ciężki, akuszerka dmuchała we flaszki lub brało się kobietę na huśtawkę by szybciej urodziła. Kobieta nie mogła mieć związanych włosów żeby dziecko było rozwinięte. Nie mogła mieć nic zapinanego (agrafek itd.) by poród był łatwy. Nie mogło być w pomieszczeniu także lustra, bo poród będzie ciężki. Łożysko babka zakopywała pod progiem, a wszelkie ślady porodu starannie usuwano.