W polskiej tradycji uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny nazywane było świętem Matki Boskiej Zielnej. Tego dnia oddawano cześć Maryi jako Matce Boga.
15 sierpnia we wszystkich kościołach święci się zebrane płody ziemi – przede wszystkim dojrzałe zboża, warzywa, owoce i zioła (szczególnie te lecznicze) związane w bukiet. Zioła z bukietu będą później wykorzystywane przez cały rok. Według tradycji bukiet do poświęcenia powinien składać się z 7 lub 77 (!) różnych zbóż, ziół i kwiatów. Siódemka bowiem jest symbolem doskonałości. Do 7 podstawowych ziół zalicza się: rumianek, rozmaryn, melisę, miętę, lubczyk, nasturcję i bazylię. Poświęcone tego dnia zioła mają ogromną moc – te trujące trzymały z dala choroby i robactwo, lecznicze będą wspierać domowników w chorobach i będą dodawane do karmy dla zwierząt. Tradycja święcenia bukietów wywodzi się z podania, że apostołowie na trzeci dzień po pogrzebie Maryi przybyli do jej grobu i nie znaleźli ciała, tylko pachnące kwiaty i zioła. W chrześcijańskiej interpretacji to święcenie jest formą dziękczynienia za plony, owoc ludzkiej pracy.
Bukiet powinien zostać w domu przez cały rok. Miał ochronić dom od nieszczęścia, chorób, piorunów. Zioła z bukietu chroniły też przed gruźlicą, zarazą, rzuconym urokiem, a ziarno wykruszone z poświęconych kłosów było często dodawane do pierwszego siewu.
To dzień wielkiego świętowania. Stoły uginały się od smakołyków przygotowanych z tegorocznych płodów rolnych oraz owoców. Przed 15 sierpnia nie jadło się jabłek, grusz i innych owoców i dopiero kiedy zostały poświęcone było na to przyzwolenie. To dzień, kiedy sąsiedzi się odwiedzali, wspólnie się modlono, śpiewano maryjne pieśni i dziękując za urodzaj, świętowano.
Święto Matki Boskiej Zielnej było związane z cyklem wegetacyjnym zbóż. Mówiło się: „na Wniebowzięcie skończone żęcie”. Kończono w tym czasie żniwa, święcono plony, stąd często łączono ten czas z dożynkami.
Dożynki to największe święto rolników i uwieńczenie ich całorocznego trudu. Rozpoczynało się po zakończeniu zbiorów wiciem wieńca dożynkowego. Wieńce miały rozmaite kształty, wielkość i dekoracje. Najczęściej wito je na obręczach, w kształcie korony, splecionej ze związanych u góry pałąków lub słomianych warkoczy, ale zdarzało się, że wieńcem był cały snop zboża. Przybierano go kolorowymi wstążkami, suszonymi i świeżymi kwiatami, orzechami, ziołami i kłosami wyciągniętymi z garstki niezżętego zboża pozostawionej ze żniw. Czasem umieszczano na szczycie korony żywego ptaka (koguta, kaczkę, kurczę) lub figurki bocianów. Dożynkowy wieniec z upieczonym (z nowych zbiorów) chlebem zanoszono do gospodarza. Wcześniej to był Pan we dworze, w czasach powojennych składano je sekretarzom partii, a obecnie na dożynkach przekazuje się je sołtysowi lub gospodarzowi gminy, powiatu, województwa, aż do prezydenta.
