Jest taki zwyczaj w Rogach, który przetrwał do dziś. W Nowy Rok od wczesnych godzin porannych w naszej wsi chodziły po domach dzieci za szczodrokami, składając życzenia w specjalnie ułożonych rymowankach.
Te słowa najlepiej obrazują czym był i nadal jest ten cudowny zwyczaj. Jak najwcześniej rano winszowały dzieci, prześcigając się w życzeniach. Im wcześniej rano, tym lepiej. Później w domostwach pojawiali się ludzie biedniejsi, którzy zbierali jedzenie – „chleba krom, kworte pichoty” czy zboże.
Zdarzało się też, że po wsi chodzili ludzie skrzywdzeni przez los – kalecy, pogorzelcy, nieszczęśliwi, szukający służby. Im również nie odmawiano pomocy, bo wierzono, że „jak biednemu dajesz, dwa razy dajesz”.
A wierszyk na szczodroki brzmi tak:
„Na szczynście, na zdrowie, na tyn Nowy Rok
Kolenda i szczodrok.
Piekliście tu szczodroczki, buchnoczki powiadoli nom,
szczodro Pani, miło Pani, dejcieże i nom.
Jak nie docie szczodroka, buchnoka, dejcie chleba krom,
zapłaci wom Pan Jezus z nieba i tyn Świynty Jon.
Sroka na dachu, torba przy boku,
winszuje wom, winszuje Nowego Roku,
i winszować nie przestane, dopóki co nie dostane”.
