Sobotnie popołudnie pod Zagrodą było nie tylko uroczą zabawą językiem polskim, ale przede wszystkim próbą utrwalenia rogowskiej gwary, która – jak dało się zauważyć – ciągle żyje.
Spotkanie z autorką książki pt. „Słownik gwary wsi Rogi na Podkarpaciu”, Panią Teresą Drozd, przyciągnęło wielu gości – z ciekawości, sympatii, ale też na pewno z powodów osobistych – to była wielka przyjemność wsłuchiwać się w znane nam wyliczanki, przyśpiewki, zwroty czy rymowanki.
Na scenie gościliśmy również współautorów publikacji – prof. dr hab. Dorotę Rembiszewską i prof. dr hab. Kazimierza Sikorę, którzy chętnie opowiadali, bez sztuczności czy wyniosłości, o tym, jak wyglądała ich współpraca, jaką każdy z nich miał rolę. Prof. Sikora uraczył nas także małą przyśpiewką, co tylko pokazuje, jak luźny i swobodny charakter miało to spotkanie. Nad całą trójką na scenie czuwała dr Zofia Bartecka-Prorok. Z ust Teresy padły również słowa podziękowania dla wszystkich, którzy pomogli, wspierali i rozumieli. Szczególne wyrazy wdzięczności autorka skierowała do Marka Klary, Janiny Gołąbek oraz Kingi Uliasz, bez których – jak zawsze zaznacza – nie powstałaby pierwsza część słownika „Rogowskie pogaduchy, czyli słownik rogowsko-polski”.
Rozmowy o słowniku i kulisach jego powstawania „przerywała” GAFA – odnoszące się przeważnie do życiowych dylematów oraz spraw damsko-męskich scenki, prezentowały gwarę w praktyce.
Wydarzenie dopełnił także występ Zespołu Śpiewaczy „Rogowice”, swojskie pierogi, żurek i słodkości serwowane przez Koło Gospodyń Wiejskich w Rogach oraz coś dla najmłodszych – gry „Pogwarki przy zagrodzie” oraz „Spamiyntej tȯ!”, przygotowane przez dziewczyny z bibliotek naszej gminy.
A wieczorem, na dopieszczenie zmysłów, wystąpił dla nas zespół „Ukoja”. Jest w nich coś, co naprawdę koi, łagodzi i równoważy zmysły. Całe Rogi pochłonięte były tą wyjątkową mieszanką muzyki słowiańskiej. Jesteśmy pod wrażeniem.
Trochę żałujemy, że to już za nami. Autorom słownika gratulujemy i życzymy kolejnych zapisków. Być może spotkamy się w przyszłości jeszcze raz w podobnym gronie, a to wszystko dla tych, którzy żyją tu lub gdzieś daleko, a nie chcieliby zapomnieć.
Pełna galeria zdjęć pod adresem:
Spotkanie autorskie z Teresą Drozd – Poć no tu cosik Ci powiym!
