Ależ to był dzień! Razem z dziećmi, młodzieżą, dorosłymi i seniorami przenieśliśmy się do czasów, gdzie chleb zaczynał się od garści ziarna i ciężkiej pracy w polu.
Pokazaliśmy jak dawniej wyglądały prace polowe – było żęcie sierpem i kosą, młócenie cepami, a także nauka wiązania ostatniego snopka! Była też chwila na rozmowy o roli chłopów w historii, o znaczeniu wsi w budowaniu państwowości i o tym, czym były i nadal są dożynki – święto pracy, plonów i wdzięczności. A rwała się nam młodzież do kosy i cepów.
Był też czas na to, bez czego nie wyobrażamy sobie dawnej wsi – chleb! Wspólnie mieliliśmy ziarno w żarnach, wyrobiliśmy ciasto i pozwoliliśmy mu wyrosnąć. Najważniejszy moment nastąpił przy tradycyjnym piecu. Przygotowane bochenki trafiły do środka, a my czekaliśmy na efekt. Gdy po niecałej godzinie rumiane bochenki trafiły na stół, można było zrobić to, co nasze babcie z pewnością uznałyby za bardzo rozsądne – usiąść razem, spróbować świeżego chleba i posłuchać muzyki ludowej – swoje umiejętności wokalne i taneczne zaprezentował nam zespół Mali Rogowice. Grupa była wzorowo przygotowana przez kierowniczkę Małgorzatę Walaszczyk-Faryj.
Serdeczne podziękowania kierujemy tu do prowadzących zajęcia – NIEZASTĄPIONYCH Stanisława Muszyńskiego oraz Gniewomira Skrzysińskiego. Dzięki Waszej wiedzy, pasji i zaangażowaniu uczestnicy mogli nie tylko zobaczyć, jak kiedyś wyglądała praca na wsi, ale przede wszystkim sami jej doświadczyć – chwycić za sierp, spróbować pracy przy żarnach, wyrobić ciasto i poczuć zapach chleba wyjmowanego z tradycyjnego pieca.
Zadanie dofinansowane ze środków Fundacji Lotto im. H. Konopackiej. Projekt pn. „Obrzędowe koło roku – tradycja jako fundament tożsamości narodowej”.
