Dzień św. Łucji

0
32

13 grudnia wspominamy sycylijską chrześcijankę, która zginęła śmiercią męczeńską – Św. Łucję, której oczy były tak piękne, że zachwycały nawet jej oprawców.

W wierzeniach ludowych był to czas wzmożonych aktywności złych mocy, czarów i mocy nieczystych. O współpracę z diabłem osądzano kobiety nielubiane, którym dobrze się powodziło. Przed czarami należało się zabezpieczyć i dlatego:

  • okadzano tego dnia dom i obejście
  • kobiety i dzieci nie wychodziły po zmroku
  • pilnowano niemowląt w kołyskach, aby czarownice nie wykradły ich i nie zamieniły na swojego krzyczącego po nocach, brzydkiego odmieńca
  • na progach domów, ale także w stajniach i oborach wykładano ciernie i poświęcone zioła, a nad głowami krów wypowiadano cicho zaklęcia
  • pieczono placki z zielem, które podawano zwierzętom, by guślarze i czarownice nie wyrządziły szkód przez tę długą noc

Najlepiej ten dzień opiszą dawne wierzenia: „Majom takie dni jakby się pod nimi poliło. Robiom wiele zła, trza pilnować zagrody, żeby czego nie podrzuciły – jajek abo masła, abo żeby co nie ukradły do czarów, bo zaro krowy stracom mleko. W te dni najlepi w chołpie siedzieć i wszystkiego pilnować, a wieczór to taki strach, jeno słychać piski i trzaski z granic. Tam się zlatują czarownice na pocioskach i się naradzają. A z kim się babko naradzają? – E co Ci będę godać, ze złym” (fragm. książki „Kultura, rzemiosło i rękodzieło ludowe w Rogach”).

Często wróżono, by uchylić wrota przyszłości. Panny wychodziły do ogrodu przed wschodem słońca, by zerwać gałązki z wiśni i włożyć je do wody – jeśli do wigilii zakwitły, był to znak na szybkie zamążpójście. Do dziś w różnych regionach dziewczęta nacinają kawałek kory na gałązce wierzbowej i opasują to miejsce. Odkrywają je ponownie w Nowy Rok, szukając znaków, z których – podobnie jak z wosku lanego w andrzejki – przepowiadają sobie przyszłość. Szczególnie odważne dziewczęta wychodzą w noc św. Łucji na dwór, żeby zobaczyć cień świętej, który też wróży przyszłość.

Znane też są wróżby przepowiadające pogodę. Według jednej z nich, chłopcy łupili czosnek na dwanaście części (tyle ile miesięcy w roku) i sypali solą – jeśli w Boże Narodzenie łupinka odpowiadająca za konkretny miesiąc była sucha to i dany miesiąc będzie bez opadów, jeśli sól była na łupince mokra to ten miesiąc będzie deszczowy. Druga zaś mówiła, że każdy z dwunastu dni, jakie pozostały do świąt, przynosił pogodę dla kolejnych miesięcy nadchodzącego roku.

Według tradycji ludowych w ten dzień rozpoczynano przygotowania do świąt. Nieprzestrzeganie tego terminu groziło niezgodą w rodzinie.

Dzień, w którym obchodzone jest wspomnienie św. Łucji, jest także dniem astronomicznego „zatrzymania się Słońca”, po czym kilkanaście dni później – w Boże Narodzenie – następuje przełom czasu i zaczyna przybywać dnia. Nawiązują do tego polskie przysłowia: „Święta Łuca dnia przyrzuca” czy „Na świętą Łucę noc się ze dniem tłuce” (które jednak są bardziej zrozumiałe, gdy przed reformą gregoriańskiego kalendarza dzień Św. Łucji obchodzony był 23 grudnia).

Jak wyglądało życie Św. Łucji?

Pochodziła z Syrakuz, urodzona była w rodzinie dobrze usytuowanej. Miała poślubić młodzieńca równie bogatego, ale los nie chciał ich połączyć. Łucja miała widzenie, które ukazało jej życie tragiczne, ale wielkie – świętość za ofiarę z samej siebie. Łucja zrezygnowała z zamążpójścia, co spotkało się z gniewem ówczesnego wybranka. Doprowadził do tego, że Łucja za swoją wiarę chrześcijańską była prześladowana. Doświadczała tortur, aż ścięto ją mieczem. Bardzo długo nie było informacji o grobie Św. Łucji. Dopiero w 1894 roku odnaleziono w Syrakuzach grób opatrzony jej imieniem. Zadecydowano wówczas by grób ten przenieść do Wenecji.

Św. Łucja jest patronką Syrakuz, Sycylii i całej Italii, chorych dzieci, skruszonych prostytutek, ociemniałych a także wszystkich tych, którzy potrzebują dobrego wzroku: pisarzy, krawców, tkaczy, szwaczek, rolników. Wzywa się ją w przypadku bólu oczu, gardła, przy zakażeniach, krwotokach.

W ikonografii jest przedstawiana w stroju rzymskiej kobiety z palmą męczeństwa w jednej ręce i z parą oczu na tacy w drugiej. Inne atrybuty to podwójny krzyż, świeczka, lampa, pochodnia, księga, miecz (często tkwiący w szyi) albo sztylet.

Dziś największą popularnością św. Łucja cieszy się w Szwecji. W święto to wybiera się w konkursie najpiękniejszą dziewczynę, stroi się ją w długą białą suknię przepasaną czerwoną wstążką i w wianek z borówkowych gałązek, w którym tkwi siedem świeczek. Jest prowadzona w procesji przez miasto w otoczeniu druhen i druhów, śpiewających tradycyjną piosenkę o Łucji (Nadchodzi Łucja, rozpraszając ciemności zimowej nocy) na melodię neapolitańskiej pieśni Santa Lucia oraz kolędy. W całej Szwecji odbywają się wtedy liczne festyny i pokazy sztucznych ogni.

Lussekatter (lussebullar, saffransbullar) – oczy św. Łucji – to szafranowe bułeczki podawane w Szwecji tego dnia. Dzieci piją do nich gorącą czekoladę, dorośli grzane wino – gløgg. Mogą być z dodatkiem rodzynek lub innych bakalii.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj